Trzech gości w różnym przedziale wiekowym, z różnymi gustami muzycznymi, ale pod względem współpracy muzycznej dogadują się rewelacyjnie. Dziś na spytki zaprosiliśmy zespół „Dziarwa”

Wiara Rocka – Chłopaki, jak określić muzykę, którą gracie i skąd się wzięła nazwa „Dziarwa”?
Dziarwa – Muza, jaką gramy, to Loud Debilcore z elementami punk rocka. Co do nazwy to nie wiem czy można tutaj, ale powstało to z dwóch słów Dziara – od dziarania się i K….a – od pań świadczących usługi na ulicach. Nie da się mieć grzecznej, niegodzącej w niczyje przekonania nazwy kapeli tak, żeby dało się jakkolwiek zapamiętać czy skojarzyć.
WR – Patrząc na was w trakcie koncertów, na których byłem, widać że każdy z was ma swój ulubiony styl muzyczny. W jaki sposób znajdujecie sposób na połączenie tego gatunkowego chaosu? Jaka jest muzyczna inspiracja dla zespołu?
Dz – Jak to łączymy? Dość prosto, Paweł podaje tonacje, Nosek tempo, po czym wystukuje 1, 2, 3, 4… i jedziemy z tematem. Wymienianie inspiracji mogłoby zająć zbyt wiele czasu, więc może ograniczę się do kilku przykładów m.in Motorhead, ABBA na drugach, czy choćby Exploited na antydepresantach, to tak naprawdę bardzo pokrótce…
WR – Krzyśku, jesteś tak zwanym „nestorem” w zespole. Jak dogadujesz się z młodszą częścią składu?
Dz – Po pierwsze, chłopaki nie mówią do mnie „Krzyśku” i wtedy nie ma już żadnego problemu(śmiech). Z resztą z każdym normalnym człowiekiem dogaduje się bez problemu.
WR – Każdy z was udziela się w innym projekcie muzycznym. Łukasz poza „Dziarwą” możemy cię usłyszeć jeszcze w zespole Punktera. Dwa zespoły, dwa województwa, dwa style muzyczne, do tego życie prywatne. Jak znajdujesz na to wszystko czas? Stosujesz specjalne techniki organizacji czasu?
Dz – Recepta? Gdyby takowa była, to chętnie poproszę, przydałaby się. Wiesz, czasem z czasem (gra słów niezamierzona) bywa ciężko, jedna kapela w Krk, druga w Grojcu, sam mieszkam w Czańcu, wiec tych kilometrów trochę robię, nie wspomnę o godzinach za kołkiem. Style jakoś udaje się łączyć, co w sumie wcale nie jest jakieś wybitnie trudne, także z tym problemu nie ma, ale jak pisałem, najgorzej z organizacją czasu, którego wiecznie na coś brakuje…
WR – Paweł, razem z Krzyśkiem możemy was zobaczyć również w St. Omer Darka Paraszczuka. Skąd wziął się pomysł na dołączenie do tego projektu?
Dz – W sumie to sam Darek do nas napisał, krótko po koncercie, który Dziarwa grała wraz z ParaWino w Częstochowie, tak jakoś narodził się pomysł żeby utworzyć projekt który finalnie nazwano St. Omer. Spotkaliśmy się raz, drugi, trzeci i dalej to już jakoś samo poszło.
WR – Kilka razy spotkaliśmy się na koncertach w kraju, w różnych miejscach. Jakbyście mieli wybrać ten najlepszy koncert waszym okiem to… i dlaczego właśnie ten koncert?
Dz – Ciężko wybrać, ale gdyby już faktycznie trzeba było, to stwierdzamy, że najlepszy gig, jaki graliśmy, to w Jastrzębiu Zdrój, gdzie dzieliliśmy scenę z The Bastard, Harusha i Szczurocorn. Jeśli pytasz dlaczego ten, to myślę, że głownie frekwencja, klimat i ogólne uczucie towarzyszące nam kiedy wpadliśmy na scenę. W dużej mierze to zasługa publiki, która nie oszukujmy się, dała wtedy czadu.
WR – Nie każdy śledzi wasz fp. Wiem, że ostatnio dużo czasu spędziliście w studio. Na jakim etapie są prace nad płytą i kiedy możemy się jej spodziewać?
Dz – Materiał obecnie jest w fazie masteringu i teoretycznie za około miesiąc powinien być gotowy. Później zostanie jeszcze znalezienie wydawcy, który będzie chciał ten materiał wydać.
WR – Łukasz, muszę zapytać 🙂 numer „Janusz”. Jak urodził się pomysł na ten kawałek?
Dz – Pytanie raczej powinno być skierowane do Pawła, który skręcił ten tekst. Historia przedstawia się tak że Paweł kiedyś miał kolegę, na którego mówili Janusz Mechaniki (nie bez powodu), z którym Paweł naprawiał samochody. Tekst to w zasadzie historia prawdziwa i nie ma tam grama ściemy. Po prostu na warsztacie i poza nim, dochodziło do różnych epizodów, które opisałem później w tym numerze. Wierzcie mi, jest tego dużo więcej…
WR – Czego my – redakcja oraz nasi czytelnicy, możemy wam życzyć?
Dz – Na pewno przydałoby się zdrowie, koncertowanie, jakiś kierowca… Poza tym miło by było znaleźć wydawcę… (śmiech) Czytelnikom i ich rodzinom, czy znajomym, życzymy zdrowia w tym totalnie pokręconym okresie i mamy nadzieję do zobaczenia na najbliższych koncertach Stay tuned!
WR – Panowie, dzięki za chwilkę poświęconą portalowi Wiara Rocka. I mam nadzieję, że do
szybkiego zobaczenia!

A czytelników zapraszamy do przesłuchania kawałków kapeli 🙂

Dziarwa – Psia Kreda
Dziarwa – Plan

Zdjęcia dzięki uprzejmości Gosi M oraz Blesso Pl

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here