Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy – ogrom imprez, koncertów, licytacji. Nie inaczej było w 2020 roku. Dla mnie osobiście była to druga wycieczka w Nowym Roku, praktycznie w ten sam rejon PL. Tydzień wcześniej Tarnobrzeg, teraz Czad Orkiestra w Stalowej Woli. Korzystając z zaproszenia zespołu Skacowani zabrałem się z nimi wesołym autobusem z Krakowa. 
Line Up imprezy zapowiadał się dość smakowicie dla miłośników rytmów Ska, Punk oraz Rock, w tym 2 zespoły o których istnieniu nawet nie wiedziałem, jeden skład, którego nie miałem okazji słyszeć na żywo, dwa składy grające Ska, które znane są szerokiemu gronu odbiorców oraz zespół grający tak mało koncertów, że aż się sam ucieszyłem, że będzie dane mi ich posłuchać 🙂 Przejdźmy więc do szczegółów.

Jako pierwszy deski klubu Labirynt opanował pochodzący z Dydni zespół OSC. Był to jeden z dwóch zespołów, który zobaczyłem i usłyszałem po raz pierwszy i muszę przyznać, że panowie wywarli na mnie mega pozytywne wrażenie. Muzyka prezentowana przez kapelę mieści się w ramach Punka oraz Ska. W wersji live już po drugim numerze zagranym przez OSC nogi same rwały się do zabawy. Jestem wielkim fanem łączenia Ska oraz Punka, więc z zaciekawieniem będę śledzić poczynania kapeli, do czego również gorąco was zachęcam. Na 100% się nie zawiedziecie.

Teraz napiszę prosto z mostu: nie będę obiektywny w ocenie następnego składu, bo tak naprawdę to był ten zespół, którego rzadko mam okazję słuchać na żywo. Na scenie zameldowali się pochodzący z Rzeszowa Sabała Bacała. Skład ma za sobą 19 lat istnienia, oraz dwa studyjne albumy na koncie. Melodyjny Punk Rock, którym raczą nasze uszy rzeszowianie, obojętnie czy jest słuchany w wersji live czy na CD badź innym nośniku, naprawdę bardzo szybko trafia do słuchaczy. Jeżdżąc po Polsce, mogę na palcach rąk znaleźć zespoły na scenie Punk, które wywierają takie wrażenie jak Sabała Bacała. Jak dla mnie pozycja obowiązkowa do nadrobienia dla tych, którzy jeszcze nie poznali ich twórczości.

I na scenie zrobiło się nagle czarno od ludzi. Czyli przyszedł czas na Gospodarza oraz współorganizatora Czad Orkiestry zespół Skacowani. Powstali w 2015 roku w Krakowie, lecz część składu tak naprawdę pochodzi ze Stalowej Woli i okolic. Niech was nie zmyli nazwa zespołu, bo naprawdę jest to wulkan energii scenicznej pod każdym względem. 10-osobowy zespół, w którego skład wchodzi sekcja dęta, klawisze, dwie gitary oraz bas, perkusja plus instrumenty podobne 🙂 oraz wokalistę z mega dobrym kontaktem z publicznością. Śledzę ich poczynania sceniczne praktycznie od chwili ich powstania, i muszę powiedzieć, że na samym początku nie trafiali do mnie ze swoją muzyką oscylującą w rytmach Ska/Punk/Reggae, lecz na chwilę obecną z koncertu na koncert ich muzyka coraz bardziej do mnie przemawia. Widzę że skład cały czas pracuje nad muzyką, którą gra i jej odbiorem przez publiczność. Jeśli będziecie mieć okazję posłuchać na żywo to koniecznie skorzystajcie. Na 100% was nie zawiodą.

Następni na scenie pojawili się mieszkańcy Dębicy czyli Ortodox. Panowie grają HC/Punk. Przyznam się, że nie jestem wielkim fanem HC, ale… No właśnie skoro pojawiło się „ale” to coś jest na rzeczy. Po raz pierwszy od mega długiego czasu, rozumiałem co wokalista kapeli HC śpiewa na scenie 🙂 Czyli można zrobić zespół grający taką muzykę i zwykły szary przechodzień nie będzie mieć żadnych problemów ze zrozumieniem. Szybkie riffy, mocne uderzenie czyli to co miłośnik HC lubi najbardziej. Osobiście byłem pod mega wrażeniem występu chłopaków w Stalowej Woli. Oby więcej takich kapel z tego nurtu powstawało, a ten nurt stanie się jeszcze bardziej popularny. Panowie dobra robota!

Dla wielu nastąpił punkt kulminacyjny Czad Orkiestry w Stalowej Woli. Pochodzą z Płocka, na scenie zaistnieli w 1997 roku i grają moją ukochaną kombinację Ska Punk, czyli czas na Podwórkowych Chuliganów. Zespół mający naprawdę bardzo dużą rzeszę słuchaczy. Nie znam ludzi którzy nie mieli kontaktu z ich twórczością, niezależnie czy interesują się tym stylem muzycznym. W Stalowej Woli przed sceną zrobiło się naprawdę tłoczno, a przybyli do lokalu śpiewali razem z Franzem każdy numer. Mogliśmy również posłuchać gościnnego występu wokalnego Karola ze Ska Petardy. Z numeru na numer czuć było, że publiczność nakręca się coraz bardziej. Chóralne śpiewy były coraz głośniejsze. Apogeum osiągnęły na numerach „Rude Boy Janek’ oraz „Stadion Bar”. Za tym drugim sam przepadam, więc moje gardło również trochę ucierpiało podczas ekscesów wokalnych 🙂

Na samym końcu na scenie pojawił się zespół 1978. Skład pochodzi ze Stalowej Woli i był jedynym zespołem na Czad Orkiestrze który:
– ma damski wokal
– gra muzykę Rockową
Nazwa zespołu wzięła się od daty urodzenia trójki założycieli. Obecnie zespół liczy już 5 osób. Kapela uraczyła nas coverami takich zespołów jak Iron Maiden, Metallica, Queen czy The Cranberries. Nie znałem wcześniej tego składu, widziałem i słyszałem go po raz pierwszy, ale z racji, że jednak lepiej czuję się w klimacie Punk/Oi/Ska, to nie trafili do mnie aż tak wyraźnie, jak pozostałe składy grające w Stalowej Woli. Patrząc jednak na reakcje ludzi pod sceną, zespół został dość dobrze odebrany.

Oczywiście, jak to ma miejsce na imprezach związanych z WOŚP, w przerwie miedzy występami można było wylicytować wiele gadżetów związanych z kapelami które grały w Stalowej Woli m. in.. płyty, koszulki… ale pojawiła się też gitara basowa oraz Krasnal!!! Oczywiście nie chodziło o Krasnala ze Skacowanych tylko Krasnala ogrodowego 😀
Dzięki wszystkim, którym się chciało ruszyć tyłki i pojawić tego dnia w Stalowej na Czad Orkiestrze, organizatorom za zaproszenie i danie możliwości bycia częścią tej Orkiestry oraz wszystkim zespołom, które tego dnia zagrały dla zgromadzonej publiczności. Do zobaczenia gdzieś na trasie koncertowej w Polsce

#gm

Galeria Wiara Rocka – Czad Orkiestra 2020
Galeria Volume Up – VolumeUp 
tekst – #gm

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here