HEROES – „Rozmowa” Moto z Lemmym Kilmisterem

0
496

„Chciałbym kiedyś odwiedzić Cię , pochylić się na tablicą w Forest Lawn Memorial Park w Los Angeles i oddać Ci cześć, chciałbym też pójść do Rainbow Bar and Grill w którym spędziłeś pół życia a może i więcej, grając na „Jednorękim Bandycie” i przechylić szklanicę Jacka. No cóż…każdy ma jakieś marzenia, moje jest takie! Nawet gdy się nie uda za życia to i tak spotkamy się w innym miejscu bo nie wierzę że odstawiłeś swojego Rickenbacker’a model 4004LK który zawsze był podłączony do ściany piecy Marshall’a… Wierzę że koncertujesz nadal… gdzieś tam i być może uda mi się znowu złapać kostkę….Kurwa !!! Minęły 3 lata odkąd widziałem Cię po raz ostatni a było to 06.07.2015. w warszawskiej hali Torwar. Stałeś niczym przyspawany do mikrofonu, mocno wychudzony, miałeś problemy ze śpiewem ale znowu przywitałeś nas tekstem: „We are Motorhead, we play rock&roll !!!”. Set trwał tylko 1 godzinę i 5 minut….”tylko” lub aż…bo jeszcze nikt wtedy nie wiedział że za kilka miesięcy Cię nie będzie. Zdałem sobie sprawę ile energii Cię to kosztowało by ciągle grać dla fanów…To jak historia Rocky’ego. To odwaga w najwyższym stopniu. Umierałeś ale nie wiedziałeś o tym, pewnie ciało musiało to czuć ale już nic nie miałeś do stracenia. Taki kurwa byłeś !!! Byłeś ??? zaraz, zaraz….Ty nadal JESTEŚ i BĘDZIESZ !!!!”

#moto

Motorhead – Heroes