1 luty 2020 roku była to data, na którą wyczekiwałem od dawna. Tego dnia właśnie miałem zaplanowana wizytę w stolicy polskiego Ska, na pojedynku szczecińskiego Analogs z sosnowieckim Skankan.

W pierwszej wersji miał zagrać zespół Booze&Glory, lecz z powodów zdrowotnych, Marek niestety musiał zrezygnować z tego koncertu. Ale przejdźmy do szczegółów.
Pierwszy dzień lutego, miasto Sosnowiec, piękna pogoda sprawiły że miałem rewelacyjny nastrój. Klub „Muza” okazał się znajdować w samym centrum miasta, co było dodatkowym plusem dla osób wybierających się na ten pojedynek. Już na godzinę przed koncertem można było zauważyć, że dawno w tym mieście nie było aż tak dobrego koncertu. Najlepiej o tym może świadczyć pełny parkiet przed scena, oraz zajęte wszystkie miejsca na balkonie. Po wejściu do klubu, od razu zauważyłem znajomych nie tylko z Zagłębia Dąbrowskiego oraz Śląska, ale też znajome twarze z Warszawy, Nowej Soli, Krakowa.

Jako pierwsi na scenie pojawili się mający już ćwierć wieku The Analogs. Atmosfera panującą w Muzie, udzieliła się chłopakom, którzy zagrali naprawdę dobry kawałek Punk Rocka. Zgromadzeni przed scena, zaśpiewali razem z zespołem takie szlagiery jak Iwan, Max Schmeling, Oi Młodzież, Era Techno czy Ida Chłopcy oraz uczestniczyli w energetycznym pogo. Dość często miałem okazję uczestniczyć w koncertach Analogs, jedne należały do lepszych inne do gorszych. Ale ten z Sosnowca naprawdę pokazał, że chłopaki zasługują na swoje miejsce w polskim Punk Rocku. Spotkałem się z różnymi opiniami o zespole w trakcie swoich wycieczek koncertowych. Myślę że ten koncert pokazał tym którzy postawili na zespole tzw. krzyżyk, że trochę się pośpieszyli. Panowie naprawdę w dobrej formie wchodzą w jubileuszowy rok dla zespołu. Życzę każdemu aby po tylu latach na scenie, nie mając zbyt wielkich umiejętności wokalnych, potrafił tak skakać i poruszać bioderkiem jak robi to Piguła w numerze Skinhead Girl. Czapki z głów Paweł 🙂

Na scenie pojawili się gospodarze, pochodzący z miasta 41-200  Skankan. Koncert w swoim mieście, plus tak duża i rewelacyjnie reagująca publiczność, nie spaliła zespołu. Zespołu który nie tak dawno dopiero się reaktywował. Chłopaki z Zagłębia Dąbrowskiego uraczyli nas wszystkimi swoimi hitami, które razem z nimi śpiewała cała Muza. Nie było osoby w lokalu, która by nie bujała się w rytm muzyki płynącej ze sceny. Wydawało mi się że bardziej nie da się podkręcić już atmosfery na koncercie. Ale zostałem bardzo mile zaskoczony. Na scenie bowiem pojawili się muzycy Analogs (Paweł i Kamil), Zbeer (Bartek i Sid) oraz Kahan z Booze&Glory. Cały skład muzyków pozdrowił Marka, życząc mu szybkiego powrotu do zdrowia, i zaśpiewali razem kawałki Booze&Glory. Śpiewali wszyscy, obojętnie czy znajdowali się na parkiecie czy też na balkonie. London Skinhead Crew oraz Only Fools Get Caught w takim wykonaniu oraz z TAKIM wsparciem publiki zabrzmiało R E W E L A C Y J N I E.
Po koncercie, cała impreza przeniosła się do lokalu 3kolory na Stadionie Ludowym. Tam bowiem miał miejsce After, na którym razem z organizatorami oraz muzykami bawili się znajomi i przyjaciele. Zabawa odbywała się przy dźwiękach muzyki Punk, Oi i Ska która puszczał niezawodny Dr. Love. Śmiało mogę napisać że After trwał do białego rana. Sam wyszedłem z niego przed godziną 4 rano, a w lokalu zostało jeszcze sporo osób które bawiły się dalej.
Chciałbym podziękować ekipie Skankan oraz Analogs za świetny koncert, ludziom z Gitness 69, Kolektywu Kulturalnego oraz Olkowi Wolskiemu za wsparcie foto, wszystkim znajomym z którymi miałem okazję się spotkać, porozmawiać oraz napić piwka. Oby więcej takich imprez miało miejsce na muzycznej mapie PL
Do następnego

Oi

tekst – #gm
Zdjęcia:
Wiara Rocka – #gm
Olek Wolski – Aleksander Wolski
Kolektyw Kulturalny – Kolektyw Kulturalny
Filmy :
Jakub May –Skankan vs Analogs
Skankan – Booze&Glory czyli Zbeer, Skankan, Analogs i Booze&Glory

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here