All Time Low- Relacja z koncertu w warszawskim klubie Stodoła

0
306

Wygłodniali fani czekali na ten dzień! All Time Low ostatni raz był w Polsce 10 lat temu. Długo wywoływany na scenę zespół został powitany entuzjastycznymi krzykami i gromkimi brawami.

Bez dłuższego opóźniania chłopaki rozpoczęli koncert mocnym kawałkiem PMA i gładko przeszli do wykonu kawałków z drugiej i trzeciej płyty – Let It Roll oraz Lost In Stereo.

Z tą samą niesamowitą energią chłopaki zaserwowali kolejne kawałki, do których publiczność mogła się wyszaleć i pozdzierać gardła.

W setliscie wieczoru zostały zawarte najważniejsze tytuły z całości dyskografii zespołu, ale nie zabrakło miejsca na najnowsze hity z niedawno wypuszczonego singla – Tell Me I’m Alive i Modern Love.


Ostatnim utworem przed bisem był jeden z trzech nowych kawałków All Time Low – Sleepwalking. Natomiast na bis fani dostali mały powrót do przeszłości w postaci utworu Weightless z płyty Nothing Personal z 2009 roku oraz dwóch największych hitów zespołu – trochę nowsze Monsters z 2020 roku oraz Dear Maria, Count Me In z pierwszego albumu studyjnego z 2007 roku.


Chłopaki zagrali kawałki z całego przekroju swojej muzycznej kariery i myślę, że zadowolili tym cały tłum, który zebrał się tego wieczoru w Stodole.

Nie mając sentymentalnych wspomnień związanych z twórczością zespołu mogę szczerze powiedzieć, że obecność na koncercie All Time Low sprawiła, że poczułam się jakbym dorastała z muzyką chłopaków w słuchawkach. Uśmiechnięci, dynamiczni członkowie zespołu i fantastyczna atmosfera podczas wydarzenia dały mi mocnego kopa energetycznego i zachęciły do zgłębienia dyskografii gwiazdy wieczoru.

Premiera siódmego albumu studyjnego zespołu Tell Me I’m Alive zapowiedziana jest na 17 marca.

Tekst i zdjęcia

Ola Nowicka