Start serii koncertowej „Antologia Nowego Rocka” był zaplanowany na marzec, ale z wiadomych przyczyn, niestety wszystko stanęło w miejscu. Na szczęście organizatorzy nie poddają się łatwo i mają zamiar wystartować z projektem od razu, jak tylko otrzymają zielone światło. Zaprosiliśmy organizatora do krótkiej rozmowy na temat tego, co nas czeka na ich imprezie.


WR:
Skąd zrodził się pomysł na imprezę Antologia Nowego Rocka?

ANR
: Pomysł nie wyskoczył nagle, był konsekwencją powstania Fundacji Barwienia Nadwyobraźni TOTUART, której celem było ułatwienie tworzenia muzyki (w szczególności „muzyki intrygującej”) i możliwie szerokie jej prezentowanie. Przez 15 lat powoli, ale ciągle z nieugiętą determinacją dotarliśmy do tego, co dzieje się dziś. Mamy już sprzęt, zarówno audio, jak i wideo, na doskonałym poziomie. Możemy bez kompleksów zaprezentować taką
muzykę „dla całego Świata”.

WR: Z tego co wiem, nie macie zamiaru się ograniczać do jednego konkretnego stylu
muzycznego. Jakie rodzaje muzyki będzie można usłyszeć na waszych imprezach?

ANR:
W zasadzie nie mamy uprzedzeń do żadnej muzyki (no chyba z wyłączeniem prostego POP-u i Disco polo, nie z powodu, że nie lubimy tej muzyki, ale dlatego, że ta muzyka i tak ma dużą i wszędzie – promocję), rock, blues, jazz, muzykę eksperymentalną, a także, gdyby taki zespół się pojawił – muzykę klasyczną.


WR:
Wiem, że chcecie również prowadzić transmisje live z waszych koncertów. Nie ukrywam, że będzie to dość duże wyzwanie. Jak się do tego przygotowujecie?

ANR:
To było bardzo duże wyzwanie, ale dwa lata temu, gdy robiliśmy pierwsze transmisje. Ustawienia oraz konfiguracja sprzętu, krosowanie, dopasowanie urządzeń, połączenie, do
tego scenografia, pisanie regulaminu, no i jakaś reżyseria. Dziś to tylko nowe ustawienie
kamer (było 4, średniej klasy, dziś mamy kamery o 2 klasy lepsze), mikserów i świateł.
Pewnym wyzwaniem było skonstruowanie nowego mechanizmu zdalnej obsługi kamer (coś
podobnego jak w profesjonalnej TV, ruch prawa-lewa, góra dół i zoom), ale się udało.

WR: Wasz festiwal uzyskał dotację z budżetu miasta. To raczej nie było proste zadanie. Jak się wam udała ta sztuka?

ANR:
Sprawa była niezwykle prosta. Wystarczyło zebrać 8 078 głosów i już! Paradoksalnie, więcej czasu i energii wymagała współpraca przy pracach inwestycyjnych oraz wybór i kupno sprzętu.

WR: Z racji, że Wiara Rocka objęła patronatem wasze wydarzenie, śmiem przypuszczać, że nie chcecie się ograniczyć tylko do grona odbiorców w Kielcach. Mam rację?

ANR: 100-procentową, całkowitą. Wiadomo (z danych internetowych naszego streamu), że oglądali nas również za granicą. Nawet w Mozambiku podziwiali naszą muzykę! Ale mamy gości z całej Polski. W ubiegłym sezonie byli u nas muzycy z Wielkiej Brytanii. W tym roku też będziemy się spodziewać gości z zagranicy.

WR: Na chwilę obecną mamy wszystko w martwym punkcie, jednak wy chyba dokładacie wszelkich starań, żeby projekt wypalił?

ANR: Na przekór przeciwnościom. Działamy z jeszcze większą determinacją. Kuba, Emilka i Jacek dokonują wiele, aby po wymuszonej przerwie pokazać jeszcze więcej, a szykuje się sporo niespodzianek.
… ale proszę nie pytać (na razie) o szczegóły, bo nikt by nie uwierzył, że możemy zrobić coś
takiego, tak mała grupą zapaleńców.

WR: Fundacja TOTUART – jak się urodziła wasza współpraca i jak ona wygląda?

ANR: Wspaniale. Kuba organizuje logistykę, rzuca pomysłami, organizuje współpracę przy międzynarodowym koncercie i wspiera fundację, Emilka pisze i tworzy grafikę, Jacek
kontaktuje się z zespołami na koncerty, a najmłodszy nasz współpracownik Bartek będzie nagłaśniał koncerty i nagrywał.

WR: Podobno impreza cieszy się dość dużym zainteresowaniem ze strony zespołów. Jakimi wytycznymi się kierujecie przy ich wyborze?

ANR: Od początku wytyczne były takie, że nie ma wytycznych (chyba tylko to, że gramy wyłącznie własne kompozycje). Były obawy, że pojawią się zespoły, które nie zainteresują słuchaczy, ale na szczęście chyba nie było takiego zespołu. Z dzisiejszej perspektywy, będziemy musieli, ze względu na ilość zgłoszeń – postawić jakieś warunki, choć na razie nie wiem jakie, bo zawsze chciałem, aby każdy zespół mógł „zagrać muzykę dla całego Świata”.

WR: Czego można wam życzyć, oczywiście poza szybkim powrotem do normalności?

ANR: Jeszcze więcej zespołów z odjazdowymi pomysłami na muzykę… i większej dobrotliwości i szczodrobliwości sponsorów! (śmiech)

WR: Dzięki wielkie za chwilę rozmowy i mam nadzieję, że już niedługo spotkamy się na
pierwszym koncercie otwierającym Antologię Nowego Rocka.

ANR: Z wielką radością.
Q chwale muzyki każdego rodzaju!

A czytelników zapraszamy do odsłuchu zespołów, które będą  pojawiały się na koncertach Antologii Nowego Rocka

Aversja

HeadShot Five

PeaceMaker

Zdjęcia użyte w materiale dzięki Totuart

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here